Płace a efektywność

Doskonała kondycja przemysłu i coraz silniejsza pozycja zakładów produkcyjnych miały swoje przełożenie na status ekonomiczny ludzi, którzy byli tam zatrudnieni.

Systematycznie rosły płace, ponieważ zyski wynikające z działalności były coraz wyższe i miały ogromne znaczenie dla wzrostu wynagrodzeń.

W pewnym momencie pracownicy przemysłu zaczęli należeć do najlepiej opłacanych grup zawodowych, a wiązało się to głównie z tym, że efektywna produkcja przez wiele lat wymagała fachowców znających się na rzeczy.

Pieniądze zawsze działają motywująco na pracownika, więc nie należało dziwić się temu, że wraz z lepszymi zarobkami podnosiła się wydajność.

Równocześnie rosło zapotrzebowanie rynku na produkty, a tylko do pewnego momentu udawało się utrzymać świetne wyniki w oparciu o zaangażowanie ludzi jedynie wspieranych przez maszyny i narzędzia.

Wkrótce postęp techniczny sprawił, że efektywność można było utrzymać i zwiększyć na drodze automatyzacji, a ta pozwalała na redukcję kosztów.

Przemysł stał się mniej chłonny na pracowników, co stanowi odrębne zagadnienie.