Brzydota czy ukryte piękno?

Relacje pomiędzy industrializacją a miastem można badać na różnych poziomach. W wymiarze naukowym najważniejsze są kwestie natury ekonomicznej i socjologicznej i trudno dziwić się temu, że właśnie takie rozważania zajmują zdecydowaną większość analiz.

Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie, aby na uprzemysłowione miasta spojrzeć jak na byt estetyczny. Czy fabryki i wszystkie inne zabudowania przemysłowe dodają uroku takim metropoliom, czy wręcz przeciwnie? Zdania są podzielone, a o stanowisko kompromisowe niełatwo.

Faktem jest, że rzadko kiedy zabudowa przemysłowa z XX wieku i późniejsza ma do zaoferowania coś ciekawego i urokliwego pod względem architektury. Jakże inaczej wypadają pod tym względem budowle z XIX wieku, na które dziś spoglądamy z respektem i doceniamy ich urodę.

Na przykład wznoszone w tamtym okresie browary wyglądają świetnie. Charakterystyczna czerwona cegła, klasyczne bryły.

Patrząc na budynki chociażby łódzkich browarów nie mamy wątpliwości, iż wnoszą wartość dodaną do krajobrazu miasta.